Dax Cashmere, Avon, Hean, Urban Decay Potion - recenzja porównawcza
Od jakiegoś czasu nieustannie testuję różne bazy pod cienie do powiek, po kolei jedna za drugą, po to, by przekonać się, która warta jest zostania ze mną na dłużej ;)
Bohaterkami dzisiejszej recenzji porównawczej są:
1. Dax Cosmetics Cashmere eyeshadow base, utrwalająca baza pod cienie
2. Hean Stay On eyeshadow base
3. Avon Baza pod cienie do powiek
4. Urban Decay Eheshadow Primer Potion (Greed, Sin, Eden, Original)
1. Dax Cosmetics Cashmere eyeshadow base, utrwalająca baza pod cienie. Pojemność 7g, cena ok. 23 zł.
Bazę dostajemy w zafoliowanym pudełeczku, które po otwarciu śmiesznie się rozkłada na dwie części. Niemniej, wszystko wygląda bardzo estetycznie i ekskluzywnie ;)
Bezzapachowa. Konsystencja delikatna, trochę bardziej zwarta niż mus. Delikatnie rozświetlająca, bez kiczowatych drobinek brokatu. Wygładza i matuje powiekę. Transparentna. Wydajna - za każdym użyciem wystarczy niewielka ilość produktu do pokrycia powieki; po dwóch miesiącach używania ledwo widać muśnięcie w słoiczku ;)
Używałam ją z różnymi cieniami: w kremie i sypkimi, różnych firm i za każdym razem cienie dobrze się trzymały, nie rolowały się przez około 10 godzin. Po tym czasie makijaż oka zaczynał blaknąć i cienie zbijały się w załamaniu. Niemniej, baza podbija kolor cieni słabiej napigmentowanych, ale też rozświetla matowe cienie (co może być plusem, jak i minusem)
Największe PLUSY:
-estetyczna
-wydajna
-długo się utrzymuje
-bezzapachowa
-szeroki słoiczek
MINUSY:
-raczej nie ma, ewentualnie: rozświetlenie matowych cieni
2. Hean Stay On eyeshadow base. 14g za ok. 15 zł. Kupujemy bazę bez pudełeczka, nawet nie ma sreberka pod nakrętką. Specyficzny, chemiczny zapach, silikonowy poślizg, natychmiastowe wygładzenie i zmatowienie powieki, skóra jest delikatna i cienie genialnie się rozprowadzają. Konsystencja musu bardziej puszystego niż w Dax Cashmere. Widoczne są maleńkie drobinki rozświetlające, ale na powiece ich nie widać, przez co baza nie zmienia koloru cieni, ale ładnie je podbija i utrwala.
Stosowałam ją pod różnego rodzaju cienie i wydaje mi się, że lepiej sprawdza się w parze z cieniami sypkimi, ale tak czy siak, makijaż oka wytrzymuje 8-10 godzin.
Muszę pochwalić wydajność: mam tą bazę od roku i przez ten czas powstało małe zagłębienie w słoiczku. Niestety widziałam ją tylko w jednym sklepie (nie wliczając Internetu), więc może być trudno dostępna.
Największe PLUSY:
-wydajność
-pojemność
-długo się utrzymuje
-matuje i wygładza powiekę
-cena
MINUSY:
-zapach
-dostępność
3. Avon Baza pod cienie do powiek. 3g za ok. 10 zł w promocji. Poza promocją kosztuje trochę ponad 20 zł, ale uważam, że nawet za tą cenę warto kupić ;) Baza przychodzi do nas w malutkim pudełeczku, w środku zakręcany szklany słoiczek. Zgrabny i poręczny, aczkolwiek aplikacja bazy może okazać się wyzwaniem w miarę zużywania jej, dlatego z czasem (bądź od razu) warto używać do tego celu pędzelka. Konsystencja kremowa, zupełnie matowa i co według mnie jest duuużym plusem, nie jest transparentna - baza ładnie wyrównuje koloryt powieki. Cienie długo się utrzymują, nie dłużej zaś niż 8 godzin. Nie jest też tak wydajna, jak poprzednie bazy, o których wspomniałam. Mam ją od około dwóch miesięcy i widać już konkretne wgłębienie. Co do zapachu to można by na siłę się czegoś doszukać, jednak przyjmę, że zapachu nie ma.
Największe PLUSY:
-wyrównuje koloryt powieki
-bezzapachowa
MINUSY:
-mało wydajna
-mała pojemność
-z czasem trudno będzie wydostać produkt ze słoiczka
4. Urban Decay Eheshadow Primer Potion
Zamówiłam na Allegro próbki wszystkich czterech wariantów. Przyszły w maleńkich słoiczkach, odlewki po 1-2 g.
Odcień Greed
Nachalny złoty, połyskliwy, świecący się wszędzie naokoło. Wodnisty, czuć jak zasycha na powiece. Zmienia kolor cieni, nadając zloty połysk.
Utrzymuje się na powiece kilka godzin, zazwyczaj około 5.
Plusy:
-nie zauważyłam (chyba, że potraktujemy bazę solo jako złoty, świecący cień)
Minusy:
-konsystencja wodnista
-zbyt nachalny kolor i połysk
-cena
Odcień Sin
Metaliczny, szampański kolor, zdecydowanie lepszy niz Greed - nie jest taki nachalny i bazarkowy. Fajnie wygląda nawet solo, z cieniami też ok, chociaż nie utrzymuje się długo - jakieś 3-4 godziny.
Plusy:
-ładny odcień
Minusy:
-krótko się utrzymuje
-cena
Odcień Eden
Bardzo kremowy, kryjący i ładnie wyrównujący koloryt powieki. Odcień naturalny, matowy. Utrzymuje się ok. 8 godzin, ładnie podbija kolor cieni.
Plusy:
-ładnie wyrównuje kolor powieki
-dość długo się utrzymuje
Minusy:
-cena
Odcień Original
Równie kremowy jak Eden, ale już nie tak kryjący - kolor transparentny, również matowy. Wytrzymuje na powiece około 10 godzin, więc najlepiej z całej rodziny UD.
Plusy:
-długo się utrzymuje
Minusy:
-cena
Podsumowując bazy Urban Decay, według mnie są przereklamowane. Takie same efekty, ale za 10 razy mniejszą kwotę możemy osiągnąć polskimi produktami.
Gdybym miała kupować któryś z UD, pewnie bym wybrała Eden za to, jak ładnie wygląda na powiece. Za to Original dłużej się trzyma.. We wszystkich wyczuć można lekki chemiczny zapach.
Tak czy siak, uważam, że 70 zł (jak mamy szczęście) to zdecydowanie za wysoka kwota jak za bazę pod cienie do powiek.
Gdybym miała wybrać jedną ulubioną bazę ze wszystkich, które opisałam, wahałabym się między Dax a Hean. Obie mają podobną konsystencję, która najlepiej mi odpowiada, podobnie długo się utrzymują na powiece. Cenowo też najlepiej ze wszystkich opcji.
Baza z Avon miło mnie zaskoczyła, jest bardzo dobra jakościowo, ładnie wyrównuje koloryt skóry, mogłaby jedynie trochę dłużej trzymać się na powiece.
UD - najbardziej podpasował mi Eden, ale raczej nie zakupię pełnowymiarowego opakowania.










Komentarze