Nowe nabytki - Luksja do kąpieli

Dziś powracam z trzema nowymi, bajecznie pachnącymi nabytkami do kapieli firmy Luksja.


Moje nabytki to trzy wersje zapachowe, które pokrótce opiszę.



Mój ulubieniec! Cherry tart to przepiękny wiśniowy zapach, kryjący gdzieś w tle słodycz migdału... Mmm... rozmarzyłam się ;)


Lemon pie to typowy cytrynowy, orzeźwiający zapach - idealny na przejściową pogodę - poprawi humor momentalnie :)


Blueberry muffin - miałam w stosunku do niego największe oczekiwania, a sprawdził je najmniej. Nie urzeka mnie niczym szczególnym, mimo, że jagody pachną baardzo ładnie :)


W kolekcji Luksji jest jeszcze jeden zapach, na którego nie mogłam trafić podczas polowania w Netto (gdzie każdy z płynów był w promocji i za 3 zapłaciłam bodajże 24 zl, podczas gdy w Rossmannie widziałam je chyba po 12 zł...). Tym ostatnim zapachem jest Wafel z karmelem.. Ślinka cieknie mi na samą myśl! Koniecznie muszę go nabyć do mojej kolekcji, chyba nawet kosztem wydania tych 12 zł... :P

Myślę, że ten zapas płynów do kąpieli starczy mi na wieki, ale przynajmniej będzie różnorodnie i pysznie :)

Aż zrobiłam się głodna... :)

Komentarze

Kuszą mnie, ale jak do tej pory jestem im oporna
Keiraa1 pisze…
Ja kupiłam tylko dlatego, że cena była okazyjna i jako wielki łasuch nie mogłam się powstrzymać ;)

Popularne posty z tego bloga

3 kroki od Clinique i mini denko #2